Nie mogę tego nazwać znajomością, ale jest mi najzwyczajniej w świecie źle jak widzę, gdy ktoś młody odchodzi w taki sposób. Namęczyłeś się Chłopaku, ale ostateczną decyzję podjąłeś Ty, przypadkiem czy też nie. Wystarczy chwila nieuwagi, chwileczka.
Uświadamiam sobie, że nie żyję tylko dla siebie, mimo, że to tylko moje życie.
Nic bardziej nie rani niż tak błaha i oczywista śmierć.
Niech to będzie dla nas lekcja!




